Jicin

O zlocie w Jicinie słyszałem "legendy". Przyszedł czas, żeby te "legendy" zweryfikować z rzeczywistością. Do Jicina mieliśmy około 120 km. Tuż po siedemnastej byliśmy na miejscu i rozstawiliśmy namioty. Zaczęło padać, ale delikatnie i krótko. Później było już tylko lepiej. Grały zespoły, "integrowaliśmy" się z innymi uczestnikami zlotu ;)

Wieczorem grał czeski Rammstein, w sobotę czeski ZZ Top. Organizacyjnie zlot świetny (chociaż małe potknięcia dało się zauważyć), ale najważniejsze jest towarzystwo, z którym spędza się czas. Prawda Darku i Arturze?

Kilka fotek w galerii.

Okładka książki "Głupia książka"

Debiut literacki mojej Przyjaciółki.
Zachęcam i polecam!