XVIII Festiwal RBiM w Łagowie


W czwartek - 11 lipca - ruszyliśmy spod warsztatu Zielaka: Danusia, Zielak, Bogdan, Andrzej, Sebastian i Darek. Było samo południe - 12.10. Kierunek mógł być tylko jeden. Łagów Lubuski. Po niespełna trzech godzinach jazdy z krótkim postojem w Nowej Soli na przeczekanie deszczu, dotarliśmy na pole namiotowe w Łagowie. Obóz rozbiliśmy nad samym jeziorem (co, jak później się okazało, było dla niektórych niezbyt dobrym pomysłem - prawda Wojtuś? ;) ) i ruszyliśmy na rekonesans.

Gdzie by nie spojrzeć to motocykle i motocykliści. Cała miejscowość na cztery dni stała się jednym wielkim zlotem motocyklowym. Cała masa imprez, koncertów, konkursów i innych atrakcji towarzyszyła nam na każdym kroku. W piątek dojechało jeszcze kilkanaście maszyn ze Zgorzelca i Bogatyni i było jeszcze weselej i sympatyczniej. Już nie mogę doczekać się kolejnej edycji tego znamienitego festiwalu zwanego polską Daytoną. Troszkę zdjęć znajdziecie w galerii.

Okładka książki "Głupia książka"

Debiut literacki mojej Przyjaciółki.
Zachęcam i polecam!