Zlot w Srebnej Górze

Wybraliśmy się w czterech: Zielak, Bogdan, Waldek i ja na zlot w Srebrnej Górze. Wyjechaliśmy w piątek w samo południe i żółwim tempem zdąrzaliśmy w kierunku Jeleniej Góry, potem Świdnica, gdzie zrobiliśmy postój na popas. Dość długi postój, bo i na jedzonko czekaliśmy troszkę no i Zielak zakupy robił, bo doszedł do wniosku, że lodówkę na zlocie mieć musi.

Do Srebrnej Góry dotarliśmy troszkę przed osiemnastą i rozbiliśmy obóz - cztery namioty. Potem jak to na zlocie: kulturalna zabawa, zwiedzanie, zawieranie nowych znajomości i tym podobne. Twierdza na Srebrnej Górze robi wrażenie - do tego zwiedzanie z panią przewodnik ubraną w strój z epoki i bardzo ciekawie opowiadającą o historii tej fortyfikacji.
Organizatorzy zlotu zapewnili uczestnikom masę rozrywki: występy zespołów rockowych, konkursy, atrakcje dla dorosłych i tym podobne.
W niedzielę trzeba było zwinąć namioty i wrócić do domów. Kilka fotek zamieszczam w galerii a tutaj fotorelacja na stronie organizatora zlotu.

Okładka książki "Głupia książka"

Debiut literacki mojej Przyjaciółki.
Zachęcam i polecam!