• 2018

     

      Wiem, wiem, wiem. Sezon 2017 totalnie olałem :( To znaczy nie olałem, ale jakoś nie miałem "weny" do opisywania wyjazdów. Dokumentację ważniejszych wydarzeń oczywiście posiadam i postaram się nadrobić zaległości. Co prawda nie był to sezon oszałamiający w ilość przejechany kilometrów, ale całkiem, całkiem fajny.

    Liczba artykułów:
    0
  • 2017
    Liczba artykułów:
    0
  • 2016

     

       Można by rzec, że bieżący sezon rozpoczął się z początkiem lutego, kiedy to z pierwszymi promieniami słońca i temperaturą powietrza oscylującą wokół dziesięciu stopni skali Celsjusza, ubrałem się w nowe tekstylia (coby je przetestować ;) ) i przejechałem prawie sto kilometrów. Oczywiście Mieciem.

    Liczba artykułów:
    6
  • 2015

     

       No cóż, szału nie ma. W grudniu 2014 połamałem girę lewą, dość długi okres rehabilitacji, a zaraz po nim wyjazd na urlop, opóźniły oficjalne rozpoczęcie tego sezonu Dezaprobata

     

    Może i opóźniły, ale sezon skończył się wynikiem ponad trzynastu tysięcy kilometrów. W tym ponad tysiąc na Mieciu.

    Liczba artykułów:
    1
  • 2014

     

       Rozpoczęcie tego sezonu nastąpiło bardzo wcześnie, bo już 25 lutego przejechaliśmy pierwsze 230 km.

    Ostatnia przejażdżka sezonu odbyła się 12 listopada. Radzio przez prawie dwa miesiące stał z rozebraną skrzynią biegów stąd niezbyt imponujący przebieg: niewiele ponad dziewięć tysięcy kilometrów :(

    Liczba artykułów:
    7
  • 2013

     

        Dopiero zima się zaczyna, a już pojawiają się pierwsze plany na najbliższy sezon motocyklowy.
    Na forum Zgorzeleckiej Grupy Motocyklowej pojawiła się informacja o planowanym rozpoczęciu sezonu w Częstochowie.

     

    Sezon 2013 zakończył się wynikiem 11 622 km przejechanych w siodle Radzia. Jak dla mnie bomba!

    Liczba artykułów:
    5
  • 2012

     

        Sezon 2011 zakończył się. Gdzieś z tyłu głowy, powolutku i pocichutku zaczynają pojawiać się nieśmiałe myśli o sezonie 2012. Jak dużo pięknych i nieznanych miejsc odwiedzę, jak wielu ludzi spotkam na swojej drodze i jak wiele znajomości zawrę. Nie planuję jeszcze niczego, ale..... Czas pokaże.

     

    Sezon 2012 rozpoczął się 16 marca w piątek. Przegląd techniczny i pierwsze kilometry przejechane w siodle.

    Sezon 2012 zakończył się 14 listopada w środę. Licznik wskazał 29700 mil, co znaczy, że przejechaliśmy razem 8987 km.

    O tym co się działo można poczytać tutaj.

    Liczba artykułów:
    9
  • 2011

       

        Początek tego sezonu zbiega się z kupnem Radzia. Miało to miejsce szóstego marca w Szprotawie. Tutaj kilka fotek. Na liczniku miał 19924 mil czyli 31878 km. Na zakończenie, które nastąpiło trzynastego listopada licznik wskazał 24083 mil co jest równoznaczne z 38532 km. Wynika z tego, że Radzio przejechał ze mną na grzbiecie 6654 km. Biorąc pod uwagę, że głównie jeździłem w koło "komina" to niezły wynik jak na pierwszy sezon w siodle.

         A jak doszło do tego, że znalazłem się w tym pięknym, zimowym jeszcze dniu, około 100 km od domu, z pieniędzmi w kieszeni, dwoma zapalonymi motocyklistami w autku i wewnętrznym postanowieniem wzięcia w posiadanie tego pięknego, chociaż lekko zaniedbanego potwora o pojemności 1600 ccm? No cóż, nie była to łatwa decyzja. Najcięższym motocyklem jakim jeździłem był Junak, ale było to hohohoho, a może jeszcze dawniej. Kilka tygodni wcześniej oglądałem DragStara 650, ale sprzedający coś kręcił i sobie odpuściłem. Teraz z sercem na ramieniu i pełnym pampersem jechałem po Radzia. I kupiłem go. I wróciłem na nim do domu. Temperatura ledwie przekraczała temperaturę zamarzania wody, ale co mi tam. Znowu to poczułem! Banan z mordy nie znikał mi ani na chwilkę przez całą drogę i utrzymywał się jeszcze długo po wstawieniu Radzia do garażu. Rozpocząłem pierwszy sezon na moim pierwszym motocyklu!

    Liczba artykułów:
    3

Okładka książki "Głupia książka"

Debiut literacki mojej Przyjaciółki.
Zachęcam i polecam!