2014

HUUUUUURRRRRAAAAAAAA!!!!!

Wczoraj nareszcie Radzio wyjechał z garażu! Dawno nie miałem takiego banana na pysku!

To już prawie dwa miesiące...

 odkąd nie jeździłem Dezaprobata Radzio został rozebrany ze względu na usterkę skrzyni biegów i w oczekiwaniu na części postanowiłem zrobić kompleksowy przegląd. Do wymiany poszło sprzęgło, łożysko główki ramy, tylna opona i ciut pomniejszych.
Może i w moich żyłach nie ma etyliny lub jej oparów, ale po dwóch miesiącach bez jazdy naprawdę mi tego brakuje.....
Mam nadzieję, że już niedługo skończy się naprawa Radzia i znów będzie mnie woził w ciekawe miejsca.

Popołudniowa wycieczka sentymentalna

Wybraliśmy się w środę na wycieczkę do naszych zachodnich sąsiadów. Norbi koniecznie chciał odwiedzić miejsce swoich harcerskich obozów. 

A nasza trasa wyglądała mniej więcej tak: Mapa

Bolesławiec Motor Show 2014

Dziesiątego maja, w sobotę, wybraliśmy się na organizowany po raz pierwszy Bolesławiec Motor Show. Impreza zapowiadała się ciekawie: sławy sportów motorowych, tych na czterech i dwóch kółkach, miały zaszczycić swoją obecnością. Zapowiadano atrakcje i paradę motocykli przez Bolesławiec. I muszę szczerze przyznać, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Szczególne słowa uznania należą się za organizację i zabezpieczenie bezpieczeństwa w czasie przejazdu grupy motocykli przez miasto.

A tutaj, tutaj, tutaj i tutaj zamieściłem filmiki z tej zacnej imprezy.

Wsparcie schroniska w Dłużynie

Już po raz czwarty motocykliści ze Zgorzelca wzięli udział w akcji charytatywnej na rzecz schroniska dla zwierząt w Dłużynie Górnej. Spotkaliśmy się na stacji paliw i przejechaliśmy przez miasto do Plazy gdzie miała miejsce cała impreza. Każdy z nas miał ze sobą podarunki dla bezdomnych zwierzaków. Wjechaliśmy naszymi maszynami do CH Plaza i po wzbudzeniu ogólnego zainteresowania i złożeniu prezentów dla naszych braci mniejszych pojechaliśmy do Radomierzyc na kawę i posiłek.

A tutaj zdjęcia na stronie motocyklistów zgorzeleckich.

Popołudniowa przejażdżka z Sebastianem

Mieszkamy w naprawdę pięknym zakątku naszego kraju. Dolny Śląsk słynie z zabytkowych budowli architektonicznych, ale do tego blisko jest do styku trzech granic. A jak tylko przekracza się granicę naszego kraju to wkraczamy w świat zupełnie innych dróg. Gładki asfalt, nawet jeśli jest łatany to prawie tego nie czuć. Studzienki kanalizacyjne są idealnie równo z nawierzchnią ścieralną, a przejazdy kolejowe nie stanowią poprzecznego garba na jezdni. Nawet u naszych południowych sąsiadów - Czechów - drogi są utrzymywane w dużo lepszym stanie niż w naszej ojczyźnie. I dlatego, ale też z powodu fantastycznych okoliczności przyrody i architektury, wybraliśmy się na krótką przejażdżkę z Sebciem. Granicę przekroczyliśmy w Radomierzycach i pojechaliśmy na Zittau, potem na Oybin i przez Liberec do Gryfowa Śląskiego, gdzie zatrzymaliśmy się w ulubionej restauracji "Pasja" na posiłek i stąd prosto przez Lubań do domu. Krótka to była wycieczka, ale jak zawsze podnosząca poziom adrenaliny we krwi i średnie zużycie paliwa przez Radzia ;)

Tutaj możecie zobaczyć jak wyglądała mniej więcej nasza trasa.

Liberec - Jelenia - Bolesławiec

Spotkaliśmy się w trzech: Janek, Seba i ja i ruszyliśmy w kierunku granicy z południowym sąsiadem - Czechami. Czekały na nas kręte nitki niezłego asfaltu i piękna, wiosenna pogoda. Przez Frydlant dotarliśmy do Liberca, by przez Tanvald i Harrachov dotrzeć do Szklarskiej Poręby. Tutaj obowiązkowo słodkie rozkosze w cukierni i dalej na Jelenią Górę. W pierogarni z Gitarą i Piórem zjedlismy przepyszne pierogi i ruszyliśmy w kierunku Bolesławca jadąc przez Wleń i Lwówek Śląski. Z Bolesławca dotarliśmy drogą nr 94 do domów. Fajna to była wycieczka, bogata w doznania kulinarne i duchowe. A tutaj mapka z naszą trasą.

Sezon 2014 rozpoczęty

We wtorek, 25 lutego, wespół z Bodkiem i jego plecaczkiem Basią, rozpocząłem nowy sezon motocyklowy. Około południa wyjechaliśmy na naszych stalowych rumakach w kierunku Szprotawy z nadzieją na posilenie naszych ciał kaczką po pekińsku. I tak też się stało. Jak zwykle kaczka u chińczyka była super. Strawy duchowej dostarczyła nam jazda i piękna, wiosenna pogoda. Po przejechaniu ok. 230 km wróciliśmy przed zmierzchem do naszego Zgorzelca.

Sezon 2014 ROZPOCZĘTY!

Spotkanie opłatkowe

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia motocykliści ze zgorzeleckiej grupy zorganizowali spotkanie "opłatkowe" w winiarni Hanna w Radomierzycach. Frekwencja dopisała i wspólnie spędziliśmy miły wieczór. I ja tam byłem i potrawy wigilijne spożywałem i miód piłem. Zdjęcia z tej imprezy możecie zobaczyć na stronie Zgorzeleckiej Grupy Motocyklowej.
 

Okładka książki "Głupia książka"

Debiut literacki mojej Przyjaciółki.
Zachęcam i polecam!