Listopad ciągle piękny

W środę słoneczko świeciło, a temperatura była iście wiosenna. Wsiadłem więc na Radzia i pojechałem. Przez Legnicę, Kozice, Lubań wróciłem do domu.
Dzisiaj temperatura nie jest tak sprzyjająca, a słońce chowa się za chmurami, ale i tak postanowiłem jechać do pracy motocyklem. Żeby nie było zbyt monotonnie pojechałem przez Frydlant. W Czechach słoneczko ładnie świeciło, a Bogatynia przywitała mnie mgłą. Strach pomyśleć w jakich warunkach będę wracał :(

Okładka książki "Głupia książka"

Debiut literacki mojej Przyjaciółki.
Zachęcam i polecam!