Końcówka października

Ostatnie dni października rozpieszczają nas słoneczną pogodą. Temperatury co prawda nie są imponujące, ale wczoraj tuż przed południem mój termometr pokazywał prawie 12 stopni, więc wsiadłem na Radzia i pojechałem. Obrałem kierunek na Bolesławiec, starą drogą 94, potem przez Chocianów na Polkowice. Tutaj pomarańczowa kontrolka na zegarze Radzia zmusiła mnie bezlitośnie do odwiedzenia stacji paliw. Zatankowałem i ruszyłem na Lubin. Potem Chojnów, Bolesławiec i na Jelenią Górę. W Pasieczniku skręciłem na Gryfów Śląski i przez Lubań wróciłem do Zgorzelca. Jeszcze niezbyt długa wizyta u przyjaciół i gorąca herbata z cytryną w domu. Oby jak najwięcej takich dni do końca sezonu. No a moja trasa wyglądała mniej więcej tak.

Okładka książki "Głupia książka"

Debiut literacki mojej Przyjaciółki.
Zachęcam i polecam!