Sobotnia "ustawka"

Wysłałem kilka, no może kilkanaście, esemesów do znajomych motocyklistów, że można by wybrać się w sobotę na przejażdżkę. Spotkanie miało się odbyć w samo południe na Citronexie. Odzew był niewielki więc nie spodziewałem się szczególnie dużej frekwencji. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłem kilkanaście maszyn gotowych do drogi. No to ruszyliśmy w kierunku Jeleniej Góry, Przełęczy Okraj, a potem na Vrchlabi i tutaj grupa podzieliła się na dwie części; jedna pojechała na Spindlerovy Mlyn, a druga w kierunku Zgorzelca. Byłem w tej drugiej grupie :( Pogoda dopisała, chociaż w górskich lasach temperatura spadała do około 10 stopni, ale cóż to jest! Do domu wróciliśmy tuż po siedemnastej po miło spędzonym popołudniu. Dziękuję wszystkim!
A ścieżka wyglądała tak: klik.

Okładka książki "Głupia książka"

Debiut literacki mojej Przyjaciółki.
Zachęcam i polecam!