2012

Rock, Blues i Motocykle

Dzisiaj rozpoczyna się XVII zlot Rock, Blues i Motocykle 2012 w Łagowie Lubuskim. Link do strony organiztora. Część wiary już jest na miejscu, część jedzie jutro. Miałem kilka telefonów czy się wybieram, ale z żalem musiałem stwierdzić, że niestety nie. Pracuję cały weekend, ale życzę Wam chłopaki i dziewczyny dużo słońca, dużo płynów w kolorze słońca, braku opadów atmosferycznych i fantastycznej zabawy. Przywieźcie mnóstwo zdjęć.

Bike Island Days - wróciłem

Wróciłem. Pierwszy zlot mam za sobą. O wrażeniach będziecie mogli poczytać już wkrótce. Zbiorę myśli, zrzucę fotki na kompa i napiszę kilka słów o tej wycieczce.
Lewa w górę.

Bike Island Days

  Coraz bliżej do świetnie zapowiadającej się imprezy zatytułowanej „Bike Island Days” – największego, jak piszą na swojej stronie organizatorzy, wydarzenia w 2012 roku na scenie motocyklowej w Europie. Miejscem spotkania całej masy, jak przypuszczam, motocyklistów, jest wyspa położona na jeziorze Lubie, niedaleko miejscowości Błędno oraz spory, bo mający 400 000 m2, teren na stałym lądzie. Program zapowiada się więcej niż ciekawie, ponad dwadzieścia zespołów będzie prezentować swoją twórczość na dwóch scenach, do tego loty balonem, bungie jumping, loty na spadochronie za motorówką, pokaz sztucznych ogni no i pokaz motocykli i wielka parada tychże.

Zainteresowanych odsyłam na stronę organizatorów – Bike Island Days, a najlepiej na imprezę ;)

O moich wrażeniach będziecie mogli poczytać, kiedy wrócę, ochłonę i zabiorę się do przelania tego ogromu doświadczeń na papier.

Dzień dziecka

    Grupa Motocyklistów ze Zgorzelca w tym roku również zorganizowała atrakcje dla milusińskich z okazji ich święta. Co prawda obowiązki służbowe nie pozwoliły mi wziąć czynnego udziału w tej akcji, wsparłem ją jedynie emocjonalnie i dorzuciłem parę groszy na prezenty dla dzieciaków, ale mimo to, tego typu działania uważam za wielkie i dlatego ta krótka wzmianka u mnie. Troszkę zdjęć i relacja na stronie Zinfo.pl

Dawno mnie nie było

Nie zaglądałem tutaj dość dawno, ale jakby i pisać nie ma specjalnie o czym. Żadnych dłuższych wyjazdów. Kręcę się co prawda w koło komina, ale co tu pisać... Po powrocie z ostatniej wycieczki, o której troszkę więcej w dziale Sezony, Radzio zyskał piórnik pod reflektorem oraz - co ważniejsze - podgrzewane manetki. Dzisiaj wybrałem się do pracy motongiem i jest okazja sprawdzić je w "praniu". Jest chłodno, a w łapki ciepło. Ciekawe jak będzie kiedy będę wracał do domu. Mam nadzieję, że przestanie padać...

Przejażdżka do Rothenburga

Na początku kwietnia Lewaj umieścił na forum Grupy Motocyklowej ze Zgorzelca informację o imprezie organizowanej w Rothenburgu. Jest to coroczny zlot tuningowanych samochodów i motocykli custom połączony z wyścigami na ¼ mili. Informacja wywołała spodziewany efekt i w sobotę – 21 kwietnia – kilkanaście maszyn wraz ze swoimi jeźdźcami zebrało się pod McDonald w Zgorzelcu, aby wspólnie udać się na krótką wycieczkę. Troszkę po godzinie jedenastej udaliśmy się w kierunku Goerlitz i po niemieckiej stronie, wzdłuż granicy na północ. Po około pół godzinie dojechaliśmy na miejsce zlotu – lotnisko koło Rothenburga. Zaparkowaliśmy maszyny i udaliśmy się podziwiać pięknie tuningowane autka. Było co oglądać! Troszkę fotek zamieszczam jak zwykle w galerii. Po około dwóch godzinach podziwiania wyruszyliśmy w drogę powrotną. Tym razem z Goerlitz skierowaliśmy się na południe – do Radomierzyc. Tam nasza grupka rozdzieliła się i część wróciła do Zgorzelca, a część pojechała na Świeradów. Pogoda cały czas nam dopisywała, było ciepło i słonecznie chociaż wiatr troszkę przeszkadzał, ale nic to. Miło spędzona sobota w towarzystwie pozytywnie zakręconych.
Dzięki wszystkim!

Po powrocie z Lichenia

Wczoraj szukałem przyczyny niedyspozycji Radzia w czasie powrotu z Lichenia. No cóż, nietrwałe usterki, a w szczególności usterki instalacji elektrycznej nie należą do najwdzięczniejszych do usuwania. Rozebrałem połowę motorka i chyba znalazłem przyczynę - zaśniedziałe styki złącza. Mam nadzieję, że to to. Dzisiaj Radzio został poddany kąpieli w pianie oraz spłukiwaniu tejże. Po tych zabiegach pielęgnacyjnych udałem się na jego grzbiecie do pracy. Ciepło nie jest niestety.

Oficjalne rozpoczęcie sezonu

Już jutro motocykliści ze Zgorzeleca i okolic spotkają się, jak co roku, pod kościołem Św. Bonifacego w Zgorzelcu, aby oficjalnie rozpocząć sezon motocyklowy 2012. Rzecz jasna i ja się tam zjawię na Radziu, żeby wziąć udział w tej uroczystości i paradować ulicami naszego miasta w grupie miłośników dwóch kółek.

Najstarsze drzewo w Polsce

Termometr wskazywał dzisiaj po południu prawie czternaście stopni powyżej zera, więc ubrałem się w strój odpowiedni na krótką przejażdżkę i ruszyłem przed się. Po załatwieniu kilku spraw w „centrum” ruszyłem poza miasto. Już po kilkunastu minutach byłem pod Lubaniem i pomyślałem, co by zobaczyć wreszcie najstarsze drzewko w naszym kraju, a może i w Europie centralnej. Drzewko to to cis, a rośnie sobie wg różnych szacunków od ok. 1200 do może nawet 1500 lat w Henrykowie Lubańskim. Dotarłem na miejsce i chciałem uwiecznić tę chwilę dla potomnych swoim cudownym aparatem telefonii komórkowej, ale okazało się, że bateryjka mu padła. Pozostało mi jedynie poczytać troszkę informacji umieszczonych na tablicach oraz podziwiać tego staruszka swoimi pięknymi oczkami. A kto chciałby zobaczyć fotkę to w Wikipedii jest krótka wzmianka i zdjęcie.

Kolejne kilometry

Dzisiaj znów skorzystałem z pięknej, wiosennej pogody i ruszyłem w kierunku szczytów gór naszych pobliskich, a konkretnie na Jelenią Górę, gdzie dołączyłem do friendów swoich motocyklistów z Olszyny i razem udaliśmy się do Szklarskiej Poręby. Tam kawa i desery i przez Jelenią Górę w te pędy na Zgorzelec. Do domu dotarłem niedługo przed opadem deszczu. No i kolejne dwieście kilometrów nakręcone. Jak ja to lubię...

Okładka książki "Głupia książka"

Debiut literacki mojej Przyjaciółki.
Zachęcam i polecam!